wtorek, 31 grudnia 2013

HEPI NIU IR!

SIEMA DZIECI ŚMIECI <3 (nadal żyję w przekonaniu, że mimo wszystko ktoś to czyta XD)
Tutaj dla Was po raz kolejny Natashiix ^^.  Dzisiaj chciałam wam życzyć szczęśliwego nowego roku pełnego koncertów i udanych comebacków :)). Ale ale, to nie wszystko! Nadal czuję się winna za brak rozdziału specjalnego (bo Earl mi to wczoraj zaczął wytykać :C).. A więc.. Mam dla Was NIESPODZIANKĘ. Jaką? A mianowicie, jest to krótka historyjka, która jest tak GŁUPIA, że mogłaby służyć jako scenariusz do dramy (nie zrozumcie mnie źle, lubię dramy, ale no.. bądźmy realistami.. ich scenariusze są tak przewidywalne i wręcz BANALNE, że.. no cóż.. XD). Zabawa tkwi w tym, że pisałam ją z wykorzystaniem tytułów CZĘŚCI moich ulubionych piosenek kpopowych (uwierzcie, że mam ich jeszcze więcej). + dodatkowo, nie mogłam się powstrzymać przed dopisywaniem komentarzy własnej głupoty w nawiasach, możecie to pominąć (tak, nadal sądzę, że ktoś to czyta). No, nie przedłużając.


EVERYBODY! Z góry I'M SORRY, bo zrobi się z tego taki THRILLER, że WOW. Czytając to, możecie prosić STOP IT, bo to czysty HURRICANE. Ale DON'T GO!! WHY SO SERIOUS? WE ARE BULLETPROOF! Jesteście w końcu VERY GOOD. Więc GET YOUR CRAYON (które podobnież znaczy ZASZALEJMY) i RUN&RUN! Dostańcie POWER i niech THAT XX pytają tylko WHAT THE HELL?!

poniedziałek, 23 grudnia 2013

WESOŁYCH ŚWIĄT.

Dzień dobry wieczór :D. Tutaj Natashiix ze specjalnymi fangirlowymi życzeniami! Z początku prezentem na święta miał być rozdział specjalny, ale.. no ten.. że tego... jakoś w połowie urwała mi się wena <3. Przepraszam :C. A więc! Czego by tu życzyć.. No, na pewno udanych świąt, kpopowego sylwestra, wieeeeeluuuu prezentów, płyt, kasy na płyty... No i na pewno jak najwięcej udanych comebacków w 2014 roku, koncertów i.. jeszcze raz pieniędzy, żeby (wiadomo) było za co kupować koszulki, albumy.. bilety na koncerty XD. No i po za tym oczywiście zdrowia, szczęścia, pomyślności.. I spełnienia marzeń :). 
A w zamian za brak rozdziału specjalnego macie tutaj TO:









MERI KRISSSMES <3

sobota, 21 grudnia 2013

Wątek 2 - Rozdzial 9#

         Całkowicie wykończona Xiunia obudziła się rano i prawie złamała sobie rękę. Pierwsze co zobaczyła, otwierając oczy to twarz D.O., który patrzył na nią z bardzo bliska. Konkretnie to stał nad nią i wpatrywał się jej w oczy. Tak się zlękła, że uderzyła łokciem o kant biurka. Bardzo mocno. Tylko zacisnęła zęby i wydała krótki, ledwo słyszalny pisk. Jej obserwator był tym nieźle rozbawiony, ale chyba tego nie przemyślał. Był na tyle blisko, że nie zdążył uciec. Zdenerwowana dziewczyna obdarzyła go dosyć silnym uderzeniem w bark. Tak, że sam krzyknął z bólu.
- I co? Zabawnie? - powiedziała szyderczo.
- Niezbyt... Ale mogłabyś mnie nie bić skoro jesteśmy razem.
- Zaraz, co... *teraz sobie przypomniała wczorajszy dzień* Aaa... A Ty nie powinieneś się śmiać jak mnie boli. Pomóż mi wstać.
Podał jej rękę. Wstała i nagle dostała olśnienia. Zaczęła na biegu się przebierać, nie zwracając uwagi na stojącego obok chłopaka. Gdy skończyła zdała sobie sprawę co właśnie zrobiła, ale nie to teraz było najważniejsze. W końcu dzisiaj szkoła. Spojrzała na zegarek, po czym opadła na łóżko i owinęła się mocno w kołdrę. Głównie przez to, że była zawstydzona. Była dopiero szósta rano... Jej nowy chłopak już zdążył zobaczyć jakie nosi gacie. Co za szczęśliwy dzień... 

piątek, 6 grudnia 2013

Wątek 3 - Rozdział 3


Siemacie! :D
Wybaczcie za tak długą nieobecność, ale ten tydzień był ciężki.. szkoła, nauka, EXO, spanie, jedzenie... i to samo... a wcześniej byłam chora i nie bardzo mogłam pisać, bo naprawdę źle się czułam ;c
Ale już jestem i teraz POSTARAM SIĘ dodawać co tydzień :)
Miłego czytania <3
~Vanessa

-Dobrze wiem, że to było celowe – oznajmił chłodno czarnooki, spoglądając gniewnie w stronę Akihiko. Ten dzień nie należał do najbardziej udanych… na dodatek nowa pracownica sprawiała mu ciągłe kłopoty.
-Przepraszam cię, Sehun. Nie zauważyłam, że przechodzisz obok, naprawdę – odezwała się zasmucona. – Ale nie zrobiłam tego celowo, więc proszę, przestań tak mówić, dobrze?
Nagle rozległ się doniosły dźwięk piosenki „In my head” CNBLUE z torby dziewczyny. Hiko przeprosiła na chwilę szefa i postanowiła odebrać telefon, który w tej chwili był dla niej wybawieniem… Bynajmniej tak na początku myślała..

niedziela, 1 grudnia 2013

Wątek 4 - Rozdział 6#

Xiunia weszła do mieszkania i zaczęła się rozglądać w poszukiwaniu przyjaciółki. Zastała ją śpiącą przed telewizorem. Żadna nowość.. Dziewczyna wyłączyła TV, położyła na stole swoje rzeczy i poszła doprowadzić się do ładu. Opatrzyła rany, wzięła prysznic, ubrała jakieś czyste ciuchy i niezwłocznie skierowała się w stronę własnego łóżka. Miała serdecznie dość  tego dnia. Zasnęła niemal natychmiast.
Po godzinie 21 coś obudziło Xiunię. Dokładniej, był to krzyk jej współlokatorki. Park Min Xiu wybiegła z pokoju i stanęła przed koleżanką, która ewidentnie była przerażona.
-Co się stało?!
-TELEFON! Zgubiłam telefon! – krzyknęła niemalże ze łzami w oczach.
-Jak to zgubiłaś?!
-Nie wiem! Musiał mi wypaść w drodze do sklepu..
-I dopiero teraz to zauważyłaś?!
-SPAŁAM!
-Dobrze! Nie krzycz!
-ALE MÓJ TELEFON!
-Rozumiem! Chodźmy do sklepu, może ktoś go znalazł i zostawił w kasie czy coś..

środa, 27 listopada 2013

Ogłoszenia Duszpasterskie

Wybaczcie mi drodzy parafianie !
Miałam dodawać rozdziały w poniedziałki, ale wiecie... trzeba znaleźć czas, żeby pisać :( A niestety ostatnio mało go mam.
Więc wątek drugi będzie miał kolejny poślizg, bo w weekend mnie nie ma ;/ Jakoś w następnym tygodniu postaram się napisać rozdział. Obiecuję ! <3
~Xiunia







Wątek 4 - Rozdział 5 #

            Będąc w autobusie Xiunia myślała nad dzisiejszym rozkładem zajęć. Już znała go na pamięć. Tego dnia zaczynała od sekretów kultury japońskiej, następnie podstawy języka chińskiego i historia Koreii, następnie sposoby porozumiewania się z obcokrajowcami, i na koniec sztuka kaligrafii. Tak rozmyślając zauważyła, że jakiś chłopak w drugim końcu autobusu dziwnie się na nią patrzy. Było to spowodowane prawdopodobnie tym, że na dworze mimo śniegu jest słońce, a ona jest mokra jakby właśnie pływała w basenie, w ciuchach. *Och, dziękuję ci Nataszo, jeszcze się odpłacę* Ciemnowłosy w białej koszulce, dżinsach i skórzanej kurtce oraz ciemnymi okularami podszedł do niej, podając jej materiałową chusteczkę. Wtedy autobus stanął, a nieznajomy wysiadł. Z resztą ona także, bo był to przystanek naprzeciw uczelni. Jak zwykle dotarła piętnaście minut przed czasem. Nie miała wyboru, zawsze jeździła najpóźniejszym autobusem.
                Dzisiejszego dnia była całkowicie skupiona i przygotowana do nauki, więc z entuzjazmem wkroczyła na teren budynku. Niestety miała takie szczęście, że padła ofiarą głupiego żartu. Przekroczywszy próg głównego korytarza została obsypana jakimś kolorowym proszkiem. Była w nim cała. Chodząca tęcza. Mimo tego nie zniechęcała się. Poszła do łazienki, otarła twarz i przeczesała włosy. No właśnie… Wtedy prawda wyszła na jaw. Proszek doskonale zszedł ze skóry, ale nie chciał opuścić jej włosów, za żadne skarby. Musiała zostać z tęczową grzywą. No cóż… Chociaż niezła stylówa, ale nie pasująca do jej image’u. Właściwie to co za różnica…

wtorek, 26 listopada 2013

ogłoszenia


Znowu, lolz. Przepraszam w imieniu całej Naszej ekipy, za kompletny brak odzewu przez ten czas XD. Niestety.. No wiecie.. Nauka i te sprawy ;_; Nie mamy na nic czasu :C Jednakowoż w tym tygodniu zdaje się nowy rozdział Wątku 4# się pojawi :). Z resztą.. No cóż, wydaje mi się, że mogą być z tym problemy XD. Ale musicie sobie jakoś z tym poradzić..
A tymczasem dzisiaj Chanyeol ma urodziny! Tzn.. Ma jutro.. Ale dzisiaj.. No wiecie, w Korei jest już jutro, więc nieważne XD! #ChanyeolVirusDay Happy Birthday <33
~Natashiix





wtorek, 19 listopada 2013

Wątek 4 - Rozdział 4#



Natasha miała dziwny sen. Śniło jej się, że biegała po lesie i goniła wilki. Nagle potknęła się o jakiś korzeń i upadła. Jeden z wilków podbiegł do niej i.. Zamienił się w Luhana, który pomógł jej wstać. Niestety dzierlatka nie zdążyła mu nawet podziękować, ponieważ obudził ją głos Zelo. Oczywiście dobiegał on z jej telefonu, ponieważ jako budzik miała ustawione „Never Give Up”. Natasha wyciągnęła rękę i zrzuciła telefon na podłogę (no tak, wyłączenie budzika wymagało zbyt wiele wysiłku).
-Chyba kpicie.. – mruknęła i wtuliła twarz w poduszkę. Nie było jej jednak dane ponowne zaśnięcie, ponieważ do jej pokoju wparowała Xiunia.
-Wstawaj! Zwolniłam łazienkę.
-Nigdzie nie idę.
-Co? Jak to?
-Źle się czuję.
-Jaaaaaasne. Ale o 3 wszystko było ok?
-Dokładnie tak. Daj mi spać – powiedziała wkurzona blondynka i przykryła głowę kołdrą.

poniedziałek, 18 listopada 2013

Wątek 3 - rozdział 2

Gdy tylko Ana skończyła suszyć Badego, położyła go na jego posłanku i nagrodziła wcześniej obiecaną nagrodą. Z miotłą w ręku kierowała się już do piwnicy, w celu jej uprzątnięcia, jednak przeszkodził jej w tym jej kolega z pracy.
-Ej, chodź pomóż Anią – nalegał brunet. – Przyszedł jakiś Koreańczyk i nie wiemy co z nim zrobić, bo nie zna chińskiego. A ja i koreański.. Ty sobie poradzisz, prawda?
-Tak, znam koreański. Już idę, ale ty za to posprzątasz piwnicę. Okej? – posłała mu zabawny uśmieszek.
-No dobraaaa – przewrócił teatralnie oczyma, po czym przejął od dziewczyny miotłę.
Zadowolona, że właśnie omija ją najgorsza robota, ruszyła pewnym krokiem w kierunku lady na sklepie, przy której stał chłopak w czerwonej koszuli w kratkę.
-Witam – zagadnęła uśmiechnięta dziewczyna. – W czym mogę pomóc?
-O – odezwał się uradowany. – Czyli jednak ktoś zna koreański. Eeee.. Przyszedłem tu po najfajniejszego szczeniaka jakiego macie.
Zamyślił się chwilę, czochrając swoje fioletowe krótkie włosy.
-Najlepiej labrador – dodał po chwili.
-My.. Mamy tylko jednego, ale zapewniam, że jest świetny. Proszę za mną.

Wątek 2 - Rozdział 8#

                Na wyświetlaczu telefonu pojawił się dawno już niewidziany przez Sehuna numer. Dobrze wiedział co to znaczy. Nie budząc swej ukochanej, wydostał się z jej objęć i pobiegł do domu. Ze zmartwioną miną pędził przez trzy ulice. Był świadomy, że powracają problemy z przeszłości, których tak bardzo pragnął się pozbyć. Po dotarciu do domu od razu ruszył w stronę pokoju swojej siostry, znaczy taki miał zamiar. Nie było jej, ani żadnej wiadomości, że wyszła. Wysłał więc sms’a z zapytaniem gdzie wyszła. W odpowiedzi otrzymał jedynie: „będę późno”.
*No cóż będę musiał poradzić sobie sam*
Podniósł ponownie swój telefon i otworzył wiadomość, którą dostał wcześniej. Jego obawy się sprawdziły. Brzmiała ona: „Gdzie jesteś? Spotkajmy się. Twoja Alex”.
*Cholera! Czego ona znowu ode mnie chce…* Chwilę później zaczęły przychodzić kolejne wiadomości. W końcu jej odpisał, nie mógł tego ignorować.
*Co znowu?*
*Spotkajmy się, jestem w Korei*
*Dobra*

ogłoszenia!

Siema siema! Tutaj Natashiix. Piszę do Was, ponieważ jestem wykończona pisaniem własnego rozdziału do wątku 4#... Serio, bądźcie gotowi na najgorsze XD. Ale tak serio, chciałam Wam powiedzieć, że musicie wybaczyć Vanessie, że nie dodała rozdziału w zeszłym tygodniu. Bądźcie wyrozumiali, dziewczyna się Nam rozchorowała ;x. Osobiście, sądzę, że do końca tego tygodnia powinna go skończyć, ale ja nic nie obiecuję xD. Więc bądźcie cierpliwi i czekajcie! Może dodam dziś w zamian kolejny rozdział do swojego wątku, ten będzie dłuższy :D. A teraz na pocieszenie:


sobota, 16 listopada 2013

Wątek 4 - Rozdział 3#

                Napisała długą rozprawkę na temat: Dlaczego dopiero teraz odpisuje. Tylko na końcu spytała: a czemu pytasz? Zajęło jej to jakieś pięć sms’ów i dziesięć minut. W tym czasie Xiunia prowadziła bardzo ciekawą konwersację. Mianowicie dzwoniący do niej osobnik przedstawił się jako Henry. Zapytał o podobną rzecz co Zelo Natashy. Nie wiedziała zbytnio co odpowiedzieć, bo była w szoku. Powiedziała tylko krótkie: „Przepraszam, jestem już umówiona. Może innym razem.” Nie chciała zawieźć chłopaków z BIGSTAR. Po chwili zorientowała się co przed sekundą zrobiła. Na szczęście miała chociaż jego numer. Po odłożeniu słuchawki i poukładaniu części myśli, wróciła do pokoju współlokatorki.
-Ty! Natasha! Nie uwierzysz! – zaczęła z osłupieniem na twarzy.
-Co?
-Henry dzwonił.
-Co?!
-Pytał czy z nim wyjdę.
-I co ?!
-Powiedziałam, że nie.
Blondynka podeszła do niej i uderzyła ją w głowę trzymaną w dłoni komórką najnowszej generacji.

piątek, 15 listopada 2013

Wątek 4 - Rozdział 2#

Wracając do domu dziewczyny postanowiły wejść jeszcze do sklepu, aby zrobić zakupy. Nagle telefon Xiuni zaczął wibrować. Natasha spojrzała na nią i odezwała się:
-Kto to?
-Chciałabym wiedzieć - odparła, pokazując koleżance wiadomość, której treść brzmiała: "Długo macie zamiar jeszcze wracać?".
-Co to za numer? Myślisz, że mamy się bać?
-Nie jestem pewna, ale lepiej się pospieszmy.

Przyjaciółki od razu ruszyły w stronę kasy. Kiedy tylko wyszły ze sklepu, przyspieszyły tępa i w ciągu 5 minut dotarły do domu.  Wbiegły na pierwsze piętro, otworzyły drzwi (które z niewiadomych powodów nie były zamknięte na klucz) i..
-NIESPODZIANKA! - krzyknęła równocześnie 5 chłopaków.
Dziewczyny stały jak wryte. Całe ich mieszkanie było oklejone plakatami BigStar, a na podłodze leżały torby, z których wystawały najróżniejsze koszulki, płyty i inne gadżety powiązane z tym właśnie zespołem.
Xiunia zareagowała jako pierwsza. Podbiegła do poznanych wczoraj idoli i ich przytuliła. Chodziła od pokoju do pokoju i zachwycała się nowym wystrojem. Natasha jednak ciągle stała w drzwiach i przyglądała się uważnie chłopakom z BigStar.
-Nie podoba ci się? - spytał w końcu zmieszany Jude.
-Hmm.. - odparła zamyślona. - Nie tyle co nie podoba.. Po prostu bardziej zastanawia mnie jakim cudem dostaliście się do naszego mieszkania.

czwartek, 14 listopada 2013

Wątek 4 - Rozdział 1#

            Xiunia stanęła przed lustrem. Zaczęła się zastanawiać na swoim wyglądem. Stwierdziła, że raczej nie jest aż tak źle. Ciekawe czy spodobałaby się któremuś z chłopaków z jednego, z jej ulubionych boysbandów (BIGSTAR). Tak sobie rozmyślając, wyjrzała przez okno i nagle dostała palpitacji serca. Myślała, że śni. Pod jej mieszkaniem przechodzili Raehwan i Jude bez koszulek. Chyba umarła albo coś uszkodziło jej wzrok. Tak sądziła. By się upewnić otworzyła okno i zsunęła się po rynnie z pierwszego piętra na dół *Ninja*. TAK. TO BYŁA PRAWDA. Postanowiła niezwłocznie do nich zagadać.
-Hej! Czekajcie!
-Co? – odpowiedzieli równocześnie.
-Czemu nie macie koszulek?
-Bo jesteśmy sexy i mamy kaloryfery. Trzeba się pochwalić, nie sądzisz?

Ogłoooszeeeniaa !

Tu Vanessa!
Sorka, że tak długo nie dodaję rozdziału. Błagam o wybaczeeenieee! T^T
Ale na pewno do końca tego tygodnia się pojawi i to DŁUŻSZY niż pierwszy rozdzialik ^^
Mam nadzieję, że Wam się spodoba ^3^

<Spoiler dla zniecierpliwionych>

BĘDZIE BAL XD   <tak, wiem... dużo wam to mówi XD>

hyhyhyhy  xD 

Do zobaczenia! :*

środa, 13 listopada 2013

Wątek 1 - Rozdział 5#



Xiunia         
Siedziałam na dachu rozkoszując się moją nową książką od fizyki. Tylko tutaj dało się odpocząć od tych pokemonów z mojej klasy..
-Xiuniaaaaaaaa! – usłyszałam nagle męski głos.
-Czego Kai? – spytałam nie odwracając się w jego stronę.
-Impreza u mnie w czwartek!
-I co w związku z tym?
-Powinnaś przyjść – powiedział siadając koło mnie.
-To nie w moim stylu – odpowiedziałam spoglądając na niego.
-Oj daj spokój! BĘDZIE FAJNIEEE *uśmiech*
-Już ci powiedziałam, że nie przyjdę. Mam ważniejsze rzeczy na głowie.
-Pfffff, ważniejsze! *naburmuszona mina*
Jeszcze chwilę się droczyliśmy, ale w końcu przerwał nam dzwonek na lekcje.

ogłoszenia

Siema, siema, siema tu Earl!
Rozdział pojawi się niebawem, w tej chwili jest u puddingowego pomocnika :D
Komentujcie moje dzieciaczki kochane <3 
Aaa! http://opowiadaniesnk.blogspot.com/search/label/Allegra%20Alfa - zapraszam blogos Allegry i jej przyjaciół, polecam najbardziej soula Allegry *^*

poniedziałek, 11 listopada 2013

Wątek 2 - Rozdział 7#

Chanyeol otworzył w końcu swe oczęta, a jego pierwszą myślą było, że głowa go boli. Powróciwszy do świata trzeźwych, zaczynał określać swoje obecne położenie. Zobaczył, że mocno wtula się w swoją współlokatorkę, która smacznie sobie śpi. Nie miał pojęcia jak to się stało, że są w takiej pozycji, ale zbytnio się nie przejął. Ostrożnie wyczołgał się zza dziewczyny, nie budząc jej.
            Zaspaną dzierlatkę obudził piękny zapach dochodzący z kuchni. Wstała, by zobaczyć co się święci. Na stole stały już masy różnych śniadaniowych przysmaków. Przy kuchence urzędował przystojniak w fartuchu (oczywiście Chan). Gdy ją zobaczył od razu się odezwał:
-Jak się spało ? *uśmieeeeeech*

OGŁOSZENIA PARAFIALNE.

Krótkie ogłoszenie :D from XIUNIA ! :D
  • Postanowiłam odtąd regularnie wrzucać moje rozdziały, a konkretnie będą to poniedziałki. Z wyjątkiem SPECIALI.

piątek, 8 listopada 2013

Wątek 1 - rozdział 4#

Akihiko

-Ups! - powiedziałam kiedy za mocno popchnęłam koleżankę. Miałam zamiar zejść, aby jej pomóc, lecz wtem zobaczyłam, że jakiś przystojny młodzieniec zrobił to za mnie. Szybko się więc ulotniłam z miejsca zbrodni. Zrobiłam zwrot na pięcie i wróciłam do szkoły. Czekał tam na mnie Sehun, z którym miałam wykonać projekt. Był ubrany w normalne ubranie. No cóż, trzeba przyznać, chłopak ma styl. Zwolniłam i spojrzałam w bok, ponieważ swoimi bystrymi oczami zauważyłam Van z jakimś chłopakiem. Kiedy się odwróciłam Sehun zaczął mi machać. *Co za łom, serio myślał, że go nie poznałam?* Przyspieszyłam kroku i zaraz stanęłam przy jego boku.
-Hej – powiedział
-Siema! Do boju!
-Jakiego boju?  - spojrzał na mnie zdziwiony.
-No najpierw trzeba zrobić zakupki!

PIS. JOŁ. JOLO. SŁEEEG.

No więc ogłoszenia parafialne from XIUNIA.
Właściwie to jest to mała zapoooowiedź.
Już wkrótce ukarze się nowy rozdział mojego wątku (7#).
Dodatkowo jednak wyjdzie także SPECIAL dotyczący długiego weekendu.
Jestem tak szczęśliwa z powodu dodatkowego dnia wolnego, że nie mogłam tego nie napisać ! <3

Więc... Czekajcie cierpliwie ! 
WE ARE ONE ! 




poniedziałek, 4 listopada 2013

Wątek 3 - Rozdział 1

Różowo włosa kobieta wpatrywała się zdenerwowana niebieskimi oczyma w ekran komórki, klnąc pod nosem. Dochodziła już dziewiąta rano… Nie ma to jak spóźnić się pierwszego dnia pracy, na pewno mnie nie wywalą… pomyślała i gnała przed siebie w wysokich czarnych szpilkach nie zwracając uwagi na to co się wokół niej działo. Nie spostrzegła nawet czerwonego światła przed przejściem dla pieszych. Już miała wkroczyć na pędzący samochód, aż nagle zdezorientowaną  Akihioko oplotły czyjeś silne ramiona i pociągnęły ją do tyłu. Gdyby nie to, że pewien osobnik stał za nią, upadłaby z hukiem na ziemię.
-Dziękuję – szepnęła, zdając sobie sprawę z tego, iż właśnie ktoś ocalił ją przed niemiłym wypadkiem. Nie zerkając na wybawiciela ruszyła pędem przed siebie, gdy tylko jej oczom ukazało się zielone światło. Jedyne co wiedziała o mężczyźnie to, to, że miał dżinsową koszulę i srebrną bransoletkę z zawieszką w kształcie mikrofonu, bo tylko tyle zdążyła spostrzec.
Dziesięć minut później zmęczona doszła do miejsca pracy. Od razu poszła do recepcji, gdzie stał średniego wzrostu brązowowłosy mężczyzna o troszkę pulchnej twarzy, szczerzący się do wszystkich, którzy go mijali. Będąc obok niego wyczytałam, że nazywa się Kim Min Seok.

niedziela, 3 listopada 2013

SPECIAL OD XIUNI DLA JEJ ZIOMALEK :D

Hahaha no to właśnie mi się trochę nudziło i takie o to dzieło. PODZIWIAJCIE MISTRZA:



WE ARE ONE <3
Siema ludziska! Earlus tutaj :*
Jak się podoba wam,nowy rozdział?
Kto jest za tym,aby Puddingowy Pomocnik narysował naszych bohaterów?ma naprawdę wielki talent dziewczyna^^

wątek 1 - Rozdział 3#



Akihiko

Wyszłam wcześniej z domu, aby przepisać od kogoś zadanie, którego nie zdążyłam zrobić. Kiedy byłam nieopodal Lond Street usłyszałam jakieś krzyki, a gdzie rozróba tam mnie zabraknąć nie może! Wskoczyłam więc na murek i biegłam po nim, aż do miejsca skąd dobiegał hałas. Zobaczyłam koleżankę z klasy. Chwila.. Jak jej tam było.. A! Park Min Xiu kłócącą się z 3 dziewczynami. *nieładnie, 3 na jedną* Chciałam już podejść pomóc jej, kiedy nagle jedna z dziewczyn przeleciała mi przed nosem od uderzenia Park. Druga dostała z kolei  lewego sierpowego. Czułam się, jakbym oglądała jakieś science fiction. Po chwili pojawiły się kolejne bad girl. Oczywiście je też rozgromiła. Byłam pod wrażeniem i zaczęłam bić jej brawo. Zeskoczyłam z murku i podeszłam do Xiu, ale ona zrobiła unik i wyskoczyła z tekstem:
-Jesteś szefem tej mafii?

sobota, 2 listopada 2013

INFO

Witam ludzi dobrej woli, tutaj korekta Natashiix lub inaczej PUDDINGOWY POMOCNIK jak ładnie nazywa mnie Earl <3. Tak czy inaczej.. Jeśli ktokolwiek to czyta to ten no.. Jesteśmy Wam bardzo wdzięczne! :D Hahaha. Aktualnie jestem w trakcie poprawiania rozdziału Earla, więc możecie się go spodziewać z najbliższym czasie :). Zdradzę Wam iż... Nie, nic Wam nie zdradzę, hahaha. Ale wracając do tematu.. Ach, tak! Chciałam Was zachęcić do udzielania się w ankiecie i dodawania komentarzy :). Będzie nam naprawdę miło.. Wiecie, jeśli ktoś pisze komentarz to znaczy, że chyba coś tam przeczytał xD. Jesteśmy otwarte na Waszą krytykę :3. Po za tym zachęcam do polubienia Naszej stronki na facebooku <link na końcu posta>.. No i cóż.. Bądźcie dalej z nami! WE ARE ONE.

a tu bonusik dla Was:








Wątek 2 - Rozdział 6#

                Początkowo oszołomiona dziewczyna patrzyła na odjeżdżającego motocyklem chłopaka. Przez chwilę zastanawiała się co się właściwie stało. Gdy się ocknęła nie wiedziała co o tym myśleć, więc po prostu wróciła do domu, żeby tam to na spokojnie ogarnąć.
W środku czekał już na nią Tao z bardzo podekscytowaną miną.
-Moja najukochańsza przyjaciółka wróciła! – przywitał ją ciepłym uściskiem.
-Och jak miło, że chociaż miałeś czas mnie przywitać – udawała obrażoną.
-Bardzo przepraszam, że nie mogłem cię odebrać ani odwiedzić, to był ciężki tydzień, ale martwiłem się! Jak się czujesz?
-Ty głupku! *śmiech* Nie musisz przepraszać, lepiej się czuję, ale do końca sprawna jak widać nie jestem – wskazała na nogę w gipsie.
-To teraz oboje jesteśmy poszkodowani. Jak to się właściwie stało?
-A to… To nic takiego - chciała mu opowiedzieć o palancie, który na nią wjechał ale coś ją powstrzymało przed skarżeniem się na niego.
-To nic takiego, ale ledwo chodzisz. Musisz się poruszać o kulach, ale to nic, tak?
-No już, spokojnie! To moja sprawa co nie?
-Dobrze, dobrze. Już jak chcesz niech tak będzie. Jednak jak wyzdrowiejesz to musisz z powrotem ze mną trenować! *uśmiech*
-Wiadomo!
-A teraz mam do ciebie sprawę. Choć pewnie nie będziesz zainteresowana… W takim stanie…
-Mów, mów. Nie jest ze mną aż tak źle! *fakt, że była umierająca został zatajony przed wszystkimi, oprócz tego, kto ją dowiózł do szpitala*
-Impreza z karaoke. U Vanessy. Wiesz… ta którą uczę koreańskiego.
-Ach, tak.. PRYWATNE LEKCJE *podejrzliwy wzrok* Niech będzie, ale pod jednym warunkiem.

piątek, 1 listopada 2013

wątek 1 - Rozdział #2



Akihiko

-Cześć! – powiedziałam wskakując do klasy.
-Hej – odezwali się ludzie w klasie.  
Kiedy zasuwałam drzwi moją uwagę przykuła dziewczyna siedząca w rogu klasy, czytająca książkę od matmy.  *czy ja jej z skądś nie znam…? Nie nie. Wydaje mi się*
Podbiegłam do mojego teamu i przywitałam się z nimi ;3. Zaczęliśmy pasjonującą rozmowę o nowej dramie. Poza tym dowiedziałam się, że Kai pracuje dla magazynów. *nie dziwie się*  Każda by go brała!
-CZEEEŚĆ SEHUNN! - rozległ się nagle dźwięk chórku. On podniósł aż rękę. *łaskawy*
-CZEEEŚĆ SEEEEEHUNNKUUU! – krzyknęłam jak najsłodszym głosikiem. Ba! Wielki Pan nawet nie spojrzał na mnie.
-Ej, idziemy na karaoke? Ale dopiero wieczorem, bo są eliminacje do drużyny koszykarskiej. Jestem całkiem niezła i chciałabym się dostać, bo w przyszłym miesiącu są zawody!
-Powodzenia

czwartek, 31 października 2013

SPECIAL OD XIUNI DLA NATASHY




Natasho, ponieważ jesteś moją największą fanką... Spełnię twoją prośbę... TO DLA CIEBIE:

~Xiunia<3



Wątek 2 - Rozdział 5#


Nazajutrz Vanessa obudziła się z płaczem. Z niewiadomych powodów śnił jej się Tao. Nie był to miły sen, może wręcz nazwać go koszmarem. Nie pamiętała jego dokładnej treści, ale w jej sercu zagnieździł się smutek.         
Droga do szkoły mijała jej dzisiaj bardzo powoli. Gdy już tam dotarła, doznała pewnego rodzaju szoku. Przed oczyma pojawił się jej przystojny nauczyciel. Wreszcie dostała odpowiedź na pytanie dotyczące jego wieku. Na szczęście nie było pomiędzy nimi dużej różnicy w tej kwestii. To była dla niej ulga.
-Cześć Vanessa! - krzyknął z drugiego końca korytarza i zaczął zmierzać w stronę dziewczyny.
-Witam panie EDISON! - odparła śmiejąc się w duchu.
-Ej! Miałaś nie używać tej wersji mojego imienia! Już nigdy nie zostawię swoich dokumentów na widoku... *lekko obrażona mina*

Wątek 3 - Prolog

     Wysoka szczupła brunetka o złotawych końcówkach, delikatnie opadających na czarną satynową marynarkę, wychodziła z samolotu. Nie dość, że pokłóciła się z szefem, to jeszcze pół godziny szukała kluczy do auta przed wyjazdem (przecież trzeba się jeszcze jakoś dostać na ten samolot). Na szczęście przybyła w samą porę.
-AISH! – warknęła, gdy padła jej komórka. Akurat weszła do dusznego, gorącego pomieszczenia, myśląc, iż gdzieś tu powinien teraz być XiuMin. Zasmucona usiadła na pobliskiej, pustej ławce, aby chociaż przez chwilę móc w spokoju zastanowić się co robić dalej. Z lotniska miał odebrać ją jej kochany braciszek. Niestety… Nie sposób było go znaleźć na jednym z największych lotnisk w Chinach. Powinna do niego zadzwonić, kiedy wyląduje, a tu nici z planów. Miała nadzieję, że się niedługo pojawi, więc postanowiła poczekać jeszcze trochę i umilić sobie czas czytając jedno z czasopism leżących na pobliskim szklanym stole.

wtorek, 29 października 2013

Earl

Siema!w tym tygodniu nowy rozdział! 
Głosujcie,komentujcie,pisajcie ;3
Pudi,pudiozdrowienia :)

poniedziałek, 28 października 2013

Wątek 2 - Rozdział 4#

            


Natasha wzięła głęboki oddech i ruszyła w stronę drzwi wyjściowych. Miała nadzieję, że trafi na Luhana, by móc mu coś powiedzieć. Zamiast niego przed szkołą czekał już na nią Baekhyun.
-Hej! Dawno się nie widzieliśmy. *podbiegł i objął przyjaciółkę*
-Czemu twoja dziewczyna odbiera TWÓJ telefon?!
-A co? Dzwoniłaś do mnie?
-Tak głupku! Potrzebowałam pomocy *trzepnęła go lekko w głowę*
-Przepraszam! Co się stało?
-Ojciec wyrzucił mnie z domu za zmianę kierunku na taniec.
-Co?! To gdzie ty teraz mieszkasz? Chcesz przyjść do mnie?
-Nie martw się, znalazłam coś, co nie zmienia faktu, że powinieneś odbierać.
-Ech… Dobrze, ale jak coś to mów.
-Będę, ale tobie a nie Amber, więc trzymaj telefon z dala od niej.
-Postaram się, ale znasz ją.
-Niestety.

niedziela, 27 października 2013

Wątek 2 - Rozdział 3#

-Ach, jaki piękny mamy dziś poranek – stwierdziła Akihiko wstając z łóżka.
Była już 7:30, a ta jak zwykle wstała za późno i zapewne znów spóźni się na wykłady. Taki jest jej styl życia, trochę leniwy, ale szalony. Bardzo lubiła swoje zajęcia, mimo to lubiła także ciepło łóżka, w którym tak rzadko miała szansę spać. Przyczyną tego było to, że do nocy siedziała w swoim warsztacie i wymyślała nowe stroje. Jej marzeniem od dzieciństwa jest zostać sławną projektantką i ubierać modelki na wybiegu w Mediolanie. Przez przypadek trafił jej się całkiem sprawny mózg.
Wszyscy siedzieli już spokojnie na swoich miejscach, gdy nagle do sali wbiegła niska, rozczochrana blondynka. Każdy już ją dobrze zna. Jak zwykle spóźniona – Akihiko.
Zaczęła zbiegać po schodach w stronę swojego miejsca, gdy nagle potknęła się o nogę rozłożonego jak na jakimś łożu Krisa. Wylądowała twarzą prosto po nogami wykładowcy.
-MŁODA DAMO nic ci nie jest? Jak można się tak regularnie spóźniać? Widać, że nie zależy ci na szkole.
-Przepraszam – powiedziała wstając, otrzepując swoje ubrania i gładząc włosy z nadzieją, że wygląda raczej normalnie.
Zaraz po tym szybko usiadła, a reszta wykładu minęła już spokojnie.

sobota, 26 października 2013

Wątek 2 - Rozdział 2 c.d

       Przyjaźnie nastawiona Park Min Xiu przywitała ich z pogodnym uśmiechem. Na co dzień nie była zbyt lubiana ze względu na jej nawyk szybkiego wpadania w szał. Mimo wszystko nie było tego po niej widać. Zazwyczaj chodziła po szkole całkowicie rozpromieniona, czasem nawet w podskokach. Lubiła praktycznie każdy przedmiot na jej kierunku jakim była poezja i sztuka. Mimo jej drobnej sylwetki potrafiła powalić konia, co wynikało ze znajomości wielu sztuk walki. Widać było, że jest bardzo wysportowana. Uczęszcza także na koszykówkę. Na uniwersytecie trenuje grę na skrzypcach, fortepianie, gitarze, śpiew, aktorstwo. Często jest w pierwszej trójce najlepszych studentów,
zwykle na drugim miejscu zaraz po chłopaku, którego od podstawówki próbuje pokonać. Ma on na imię D.O.

Wątek 2 - Rozdział 2#

Pewna Francuzka, której wiatr przykrywał twarz długimi brąz włosami, szła właśnie w stronę dużego budynku, będące centrum nauki i kultury. Planowała zapisać się na zajęcia z rysunku, więc w jej rękach tkwiło zgłoszenie. Była w nie tak wpatrzona, że niosąc je do recepcji, po wejściu do budynku, zamiast skręcić w prawo, skręciła w lewo. W wyniku tego trafiła do złej sali. Otwierając drzwi, uderzyła instruktora kung fu w plecy, co spowodowało upadek i złamanie kości promieniowej Koreańczyka. Mimo, iż widać było ból na jego twarzy, nie wydał nawet najmniejszego dźwięku. Po chwili wstał i opanowany przywitał się z zakłopotaną, i lekko zszokowaną intruzką, z przepraszającym wzrokiem.
-Witam cię. *nieco skrzywiony uśmiech* Mam prośbę.
-T…tak? – zdezorientowana po prostu patrzyła raz na niego, raz na jego rękę.
-Czy mogłabyś wezwać karetkę?
-Ach! Oczywiście! Już dzwonię! Przepraszam! Wybacz mi, nie chciałam! Bardzo boli?? Już dzwonię! Przepraszam.
            Po tych słowach szybko chwyciła za telefon, po pięciu minutach ratownicy zabrali poszkodowanego.

piątek, 25 października 2013

Wątek 1 - ROZDZIAŁ SPECJALNY! Jak Park Min Xiu poznała XiuMina (PARODIA)

 Właśnie wskoczyłam na murek nucąc moją ulubiona piosenkę CNBLUE. Pewnym krokiem przekładałam raz prawą raz lewą nogę trzymając ręce wyprostowane w bok, aby utrzymać równowagę. Myśląc iż mam idealnie skoordynowany ruch, wyjełam bułeczke z kozim serkiem z torby i zaczęłam ją konsumować. Naprawdę lubię ten smak bułki i sera! Niestety moje obliczenia nie były idealne (nie mam zbyt dobrej równowagi) i nagle spadłam w przepaść. Myślałam, że zginę, ale wtedy poczułam ciepło. * czy to niebo?* Usłyszałam.. Chwila, usłyszałam Szekspira? Tak, piękny młodzieniec cytował Hamleta, ale zobaczywszy mnie powiedział:
-Od kiedy ladys spadają z nieba? Jak się zwiesz młoda damo?
-Park Min Xiu - odpowiedziałam w szoku.
-Czy to ty jestes tą nieśmiałą niewiastą siedząca w pierwszej ławce? Tą czytającą książki, zwaną powszechnie kujonem?
-A ty łanie pachniesz.
-Chyba jednak nie taką nieśmiałą.. Ale dzięki - odparł z uśmiechem - Może odprowadzić panienkę do domu? - dodał po chwili.
-Sssss-łyszałam że trenujesz koszykówkę.. *masz kaloryfer*
-Tak. Owszem, mam. BISEPS I TRICEPS TEŻ
-Chwila, powiedziałam to na głos?! – powiedziałam czujac jak się cała czerwienię.
-Nie,ale ja jestem magiem - zaczął się śmiać chłopak.
-Co? - sama też zaczęłam chichotać.
-Taki żarcik, hahaha.
-Wiesz.. To ja już sobie chyba pójdę - powiedziałam zakłopotana.

-------------------
Ponieważ,późna pora mi nie służy,wyszedł ten o to rozdział specjalny :3 PARODIA jak Par poznała XiuMina,może kiedyś będzie prawdziwa,ale sugerujcię się tą póki co ;) Pozdrawiam wasz Earl ( KOREKTA PUDDINGOWY POMOCNIK )

Wątek 2 - Rozdział 1#

Krótka notatka wstępna:
Ohayo! Tutaj Xiunia. Jak widać w tytule, moja historia będzie całkowicie odrębna i będzie dotyczyła czego innego. Rozpoznacie to po tym, że będę pisać zielonym drukiem <3 Liczę, że wam się spodoba. Pierwsze rozdziały mogą być nudne, ze względu na to, że będą w większości opisowe, aby przedstawić wam bliżej postaci. Jednak z czasem się raczej rozwiną. Z góry przepraszam za wszelkie błędy i bądźcie wyrozmiali/łe, bo nie jestem wybitnie utalentowana. Po prostu lubię pisać i....

EXO
So let's start!

            Był piękny, słoneczny poranek na osiedlu pełnym przepychu i bogactwa… TAK. Cudowne otoczenie, eleganckie białe domy z mnóstwem okien i stylowymi zasłonkami, w każdym z nich. Niestety, były one wypełnione ludźmi z nadmiernym poczuciem wyższości i brakiem szacunku dla mieszkańców mniej zamożnych. Jedynym wyjątkiem była dziewczyna, która wprowadziła się tu jakieś 2 tygodnie temu. Niby niepozorna i niewyróżniająca się, gdyby nie jej stanowczo, oślepiające włosy koloru pastelowego różu. Ostatni trend wśród buntowniczej młodzieży. Nie pasowała zbytnio do tutejszego otoczenia, dlatego też nie przebywała tu długo… Tylko do czasu dzisiejszej kłótni będącej powodem, szybszej pobudki reszty osiedla:
-Mówiłem Ci młoda damo, nie pójdziesz na żadne studia, jeżeli nie wybierzesz medycyny – wymówił całkowicie poważnym tonem ojczym różowowłosej.
-KIM TY JESTEŚ, ŻEBY DECYDOWAĆ O MOJEJ PRZYSZŁOŚCI?! Nie jesteś nawet moim prawdziwym ojcem! Nie rozumiesz, że to nie jest to co chcę robić w życiu?! – odkrzyknęła rozwścieczona.

Wątek 1 - Rozdział 1#


Akihiko

Właśnie stałam przed największą międzynarodową szkołą na  świecie znajdującą się  w Japonii. Moje  włosy  falowały  na  wietrze, a oczy wychodziły z orbit z podziwu. Patrząc tak na tę przepiękną budowlę,  zrozumiałam ,że jest już po dzwonku, a ja powinnam się znaleźć w klasie…
Zdyszana wbiegłam do sali, a kiedy podniosłam głowę, spotkałam się ze spojrzeniem 40 uczniów.

*Jeeeeny jak ich dużo* - pomyślałam. Moja głowa chodziła prawo – lewo i tak z 10 razy

* Ile przystojnych facetów, ale.. ej chwila, czy jeden patrzy na mnie jak na idiotkę? No tak zapomniałam się przedstawić *

Wzięłam  głęboki oddech, wyprostowałam się, poprawiłam włosy, złożyłam ręce, po czym wszyscy usłyszeli mój melodyjny głos :

-Witam nazywam się Akihiko… Tak, to męskie imię, ale jestem dziewczyną. *śmiechy* Mam nadzieję, że będzie nam się dobrze pracowało! *ukłon*  - powiedziałam. *oklaski *

-Witamy Cię serdecznie Akihiko, proszę usiądź koło Sehuna.

-Eee, przepraszam, ale który to Sehun?

-Och, bardzo cię przepraszam! Chłopak z tęczową grzywą na końcu.

Czułam na sobie zazdrosne spojrzenia jego wielbicielek, ale szłam dumnym krokiem przed siebie. Kiedy nauczyciel się odwrócił wytknęłam im język. * Ich cudowne miny* Co prawda, Sehun znów spojrzał na mnie jak na psychopatkę. Na prawdę nie wiem o co mu chodzi…

środa, 23 października 2013

Cześć jestem   Puddingowy Earl,może już o mnie słyszeliście...ale raczej nie :)
Mam nadzieję tak jak Xiunia,że nasze opowiadanie o EXO wam się spodoba!
                                                                                                                               EARL 

Ohayo!

Dzień dobry, dobry!
Tutaj administratorka bloga, czyli Xiunia.
Mam nadzieję, że nasze opowiadania wam się spodobają.
Stworzymy dwie oddzielne historie.
Historia o innej fabule będzie zapisywana innym kolorem, niż ta druga historia.
Zaczniemy już niedługo, więc wypatrujcie nowych postów!
YOLO, SWAG, JOŁ.
Au revoir <3