Ohayo! :D Tak więc nadchodzi rozdzialik! Szkoda tylko, że krótki... no ale niestety :c
Następny będzie dopiero w marcu, jakoś koniec pierwszego tygodnia/ początek drugiego T.T
Hehehe a tu macie takiego słodkiego Chanyeola Yeheeet ! <3
Na
zegarach dochodziła 9 rano. Dla Ku była to najgorsza pora w życiu. Za chwilę
miała poznać swojego przyszłego męża, którego nawet nie znała. Za kilka sekund
miała otworzyć drzwi znajdujące się przed salą, w której siedzieli już jej
rodzice, rodzice wybranka i… on sam.
Serce
kruczowłosej biło coraz szybciej. Nagle zaczęła się zastanawiać.. Czy sam
przyszły pan młody wyraził zgodę na takie swatki. Pewnie nie. Dlatego było jej
trochę głupio, że od razu była wściekła na niego. Może on też nie jest tu z
własnej woli? Może tak jak ona, w jego życiu znalazła się już osoba, która
kocha i z którą chce być szczęśliwy?
Nadeszła
ta chwila.
Xiumin,
ciągle podtrzymując lekko siostrę szepnął w jej stronę ciche „fighting”, nim
otworzył drzwi.
