czwartek, 31 października 2013

SPECIAL OD XIUNI DLA NATASHY




Natasho, ponieważ jesteś moją największą fanką... Spełnię twoją prośbę... TO DLA CIEBIE:

~Xiunia<3



Wątek 2 - Rozdział 5#


Nazajutrz Vanessa obudziła się z płaczem. Z niewiadomych powodów śnił jej się Tao. Nie był to miły sen, może wręcz nazwać go koszmarem. Nie pamiętała jego dokładnej treści, ale w jej sercu zagnieździł się smutek.         
Droga do szkoły mijała jej dzisiaj bardzo powoli. Gdy już tam dotarła, doznała pewnego rodzaju szoku. Przed oczyma pojawił się jej przystojny nauczyciel. Wreszcie dostała odpowiedź na pytanie dotyczące jego wieku. Na szczęście nie było pomiędzy nimi dużej różnicy w tej kwestii. To była dla niej ulga.
-Cześć Vanessa! - krzyknął z drugiego końca korytarza i zaczął zmierzać w stronę dziewczyny.
-Witam panie EDISON! - odparła śmiejąc się w duchu.
-Ej! Miałaś nie używać tej wersji mojego imienia! Już nigdy nie zostawię swoich dokumentów na widoku... *lekko obrażona mina*

Wątek 3 - Prolog

     Wysoka szczupła brunetka o złotawych końcówkach, delikatnie opadających na czarną satynową marynarkę, wychodziła z samolotu. Nie dość, że pokłóciła się z szefem, to jeszcze pół godziny szukała kluczy do auta przed wyjazdem (przecież trzeba się jeszcze jakoś dostać na ten samolot). Na szczęście przybyła w samą porę.
-AISH! – warknęła, gdy padła jej komórka. Akurat weszła do dusznego, gorącego pomieszczenia, myśląc, iż gdzieś tu powinien teraz być XiuMin. Zasmucona usiadła na pobliskiej, pustej ławce, aby chociaż przez chwilę móc w spokoju zastanowić się co robić dalej. Z lotniska miał odebrać ją jej kochany braciszek. Niestety… Nie sposób było go znaleźć na jednym z największych lotnisk w Chinach. Powinna do niego zadzwonić, kiedy wyląduje, a tu nici z planów. Miała nadzieję, że się niedługo pojawi, więc postanowiła poczekać jeszcze trochę i umilić sobie czas czytając jedno z czasopism leżących na pobliskim szklanym stole.

wtorek, 29 października 2013

Earl

Siema!w tym tygodniu nowy rozdział! 
Głosujcie,komentujcie,pisajcie ;3
Pudi,pudiozdrowienia :)

poniedziałek, 28 października 2013

Wątek 2 - Rozdział 4#

            


Natasha wzięła głęboki oddech i ruszyła w stronę drzwi wyjściowych. Miała nadzieję, że trafi na Luhana, by móc mu coś powiedzieć. Zamiast niego przed szkołą czekał już na nią Baekhyun.
-Hej! Dawno się nie widzieliśmy. *podbiegł i objął przyjaciółkę*
-Czemu twoja dziewczyna odbiera TWÓJ telefon?!
-A co? Dzwoniłaś do mnie?
-Tak głupku! Potrzebowałam pomocy *trzepnęła go lekko w głowę*
-Przepraszam! Co się stało?
-Ojciec wyrzucił mnie z domu za zmianę kierunku na taniec.
-Co?! To gdzie ty teraz mieszkasz? Chcesz przyjść do mnie?
-Nie martw się, znalazłam coś, co nie zmienia faktu, że powinieneś odbierać.
-Ech… Dobrze, ale jak coś to mów.
-Będę, ale tobie a nie Amber, więc trzymaj telefon z dala od niej.
-Postaram się, ale znasz ją.
-Niestety.

niedziela, 27 października 2013

Wątek 2 - Rozdział 3#

-Ach, jaki piękny mamy dziś poranek – stwierdziła Akihiko wstając z łóżka.
Była już 7:30, a ta jak zwykle wstała za późno i zapewne znów spóźni się na wykłady. Taki jest jej styl życia, trochę leniwy, ale szalony. Bardzo lubiła swoje zajęcia, mimo to lubiła także ciepło łóżka, w którym tak rzadko miała szansę spać. Przyczyną tego było to, że do nocy siedziała w swoim warsztacie i wymyślała nowe stroje. Jej marzeniem od dzieciństwa jest zostać sławną projektantką i ubierać modelki na wybiegu w Mediolanie. Przez przypadek trafił jej się całkiem sprawny mózg.
Wszyscy siedzieli już spokojnie na swoich miejscach, gdy nagle do sali wbiegła niska, rozczochrana blondynka. Każdy już ją dobrze zna. Jak zwykle spóźniona – Akihiko.
Zaczęła zbiegać po schodach w stronę swojego miejsca, gdy nagle potknęła się o nogę rozłożonego jak na jakimś łożu Krisa. Wylądowała twarzą prosto po nogami wykładowcy.
-MŁODA DAMO nic ci nie jest? Jak można się tak regularnie spóźniać? Widać, że nie zależy ci na szkole.
-Przepraszam – powiedziała wstając, otrzepując swoje ubrania i gładząc włosy z nadzieją, że wygląda raczej normalnie.
Zaraz po tym szybko usiadła, a reszta wykładu minęła już spokojnie.

sobota, 26 października 2013

Wątek 2 - Rozdział 2 c.d

       Przyjaźnie nastawiona Park Min Xiu przywitała ich z pogodnym uśmiechem. Na co dzień nie była zbyt lubiana ze względu na jej nawyk szybkiego wpadania w szał. Mimo wszystko nie było tego po niej widać. Zazwyczaj chodziła po szkole całkowicie rozpromieniona, czasem nawet w podskokach. Lubiła praktycznie każdy przedmiot na jej kierunku jakim była poezja i sztuka. Mimo jej drobnej sylwetki potrafiła powalić konia, co wynikało ze znajomości wielu sztuk walki. Widać było, że jest bardzo wysportowana. Uczęszcza także na koszykówkę. Na uniwersytecie trenuje grę na skrzypcach, fortepianie, gitarze, śpiew, aktorstwo. Często jest w pierwszej trójce najlepszych studentów,
zwykle na drugim miejscu zaraz po chłopaku, którego od podstawówki próbuje pokonać. Ma on na imię D.O.

Wątek 2 - Rozdział 2#

Pewna Francuzka, której wiatr przykrywał twarz długimi brąz włosami, szła właśnie w stronę dużego budynku, będące centrum nauki i kultury. Planowała zapisać się na zajęcia z rysunku, więc w jej rękach tkwiło zgłoszenie. Była w nie tak wpatrzona, że niosąc je do recepcji, po wejściu do budynku, zamiast skręcić w prawo, skręciła w lewo. W wyniku tego trafiła do złej sali. Otwierając drzwi, uderzyła instruktora kung fu w plecy, co spowodowało upadek i złamanie kości promieniowej Koreańczyka. Mimo, iż widać było ból na jego twarzy, nie wydał nawet najmniejszego dźwięku. Po chwili wstał i opanowany przywitał się z zakłopotaną, i lekko zszokowaną intruzką, z przepraszającym wzrokiem.
-Witam cię. *nieco skrzywiony uśmiech* Mam prośbę.
-T…tak? – zdezorientowana po prostu patrzyła raz na niego, raz na jego rękę.
-Czy mogłabyś wezwać karetkę?
-Ach! Oczywiście! Już dzwonię! Przepraszam! Wybacz mi, nie chciałam! Bardzo boli?? Już dzwonię! Przepraszam.
            Po tych słowach szybko chwyciła za telefon, po pięciu minutach ratownicy zabrali poszkodowanego.

piątek, 25 października 2013

Wątek 1 - ROZDZIAŁ SPECJALNY! Jak Park Min Xiu poznała XiuMina (PARODIA)

 Właśnie wskoczyłam na murek nucąc moją ulubiona piosenkę CNBLUE. Pewnym krokiem przekładałam raz prawą raz lewą nogę trzymając ręce wyprostowane w bok, aby utrzymać równowagę. Myśląc iż mam idealnie skoordynowany ruch, wyjełam bułeczke z kozim serkiem z torby i zaczęłam ją konsumować. Naprawdę lubię ten smak bułki i sera! Niestety moje obliczenia nie były idealne (nie mam zbyt dobrej równowagi) i nagle spadłam w przepaść. Myślałam, że zginę, ale wtedy poczułam ciepło. * czy to niebo?* Usłyszałam.. Chwila, usłyszałam Szekspira? Tak, piękny młodzieniec cytował Hamleta, ale zobaczywszy mnie powiedział:
-Od kiedy ladys spadają z nieba? Jak się zwiesz młoda damo?
-Park Min Xiu - odpowiedziałam w szoku.
-Czy to ty jestes tą nieśmiałą niewiastą siedząca w pierwszej ławce? Tą czytającą książki, zwaną powszechnie kujonem?
-A ty łanie pachniesz.
-Chyba jednak nie taką nieśmiałą.. Ale dzięki - odparł z uśmiechem - Może odprowadzić panienkę do domu? - dodał po chwili.
-Sssss-łyszałam że trenujesz koszykówkę.. *masz kaloryfer*
-Tak. Owszem, mam. BISEPS I TRICEPS TEŻ
-Chwila, powiedziałam to na głos?! – powiedziałam czujac jak się cała czerwienię.
-Nie,ale ja jestem magiem - zaczął się śmiać chłopak.
-Co? - sama też zaczęłam chichotać.
-Taki żarcik, hahaha.
-Wiesz.. To ja już sobie chyba pójdę - powiedziałam zakłopotana.

-------------------
Ponieważ,późna pora mi nie służy,wyszedł ten o to rozdział specjalny :3 PARODIA jak Par poznała XiuMina,może kiedyś będzie prawdziwa,ale sugerujcię się tą póki co ;) Pozdrawiam wasz Earl ( KOREKTA PUDDINGOWY POMOCNIK )

Wątek 2 - Rozdział 1#

Krótka notatka wstępna:
Ohayo! Tutaj Xiunia. Jak widać w tytule, moja historia będzie całkowicie odrębna i będzie dotyczyła czego innego. Rozpoznacie to po tym, że będę pisać zielonym drukiem <3 Liczę, że wam się spodoba. Pierwsze rozdziały mogą być nudne, ze względu na to, że będą w większości opisowe, aby przedstawić wam bliżej postaci. Jednak z czasem się raczej rozwiną. Z góry przepraszam za wszelkie błędy i bądźcie wyrozmiali/łe, bo nie jestem wybitnie utalentowana. Po prostu lubię pisać i....

EXO
So let's start!

            Był piękny, słoneczny poranek na osiedlu pełnym przepychu i bogactwa… TAK. Cudowne otoczenie, eleganckie białe domy z mnóstwem okien i stylowymi zasłonkami, w każdym z nich. Niestety, były one wypełnione ludźmi z nadmiernym poczuciem wyższości i brakiem szacunku dla mieszkańców mniej zamożnych. Jedynym wyjątkiem była dziewczyna, która wprowadziła się tu jakieś 2 tygodnie temu. Niby niepozorna i niewyróżniająca się, gdyby nie jej stanowczo, oślepiające włosy koloru pastelowego różu. Ostatni trend wśród buntowniczej młodzieży. Nie pasowała zbytnio do tutejszego otoczenia, dlatego też nie przebywała tu długo… Tylko do czasu dzisiejszej kłótni będącej powodem, szybszej pobudki reszty osiedla:
-Mówiłem Ci młoda damo, nie pójdziesz na żadne studia, jeżeli nie wybierzesz medycyny – wymówił całkowicie poważnym tonem ojczym różowowłosej.
-KIM TY JESTEŚ, ŻEBY DECYDOWAĆ O MOJEJ PRZYSZŁOŚCI?! Nie jesteś nawet moim prawdziwym ojcem! Nie rozumiesz, że to nie jest to co chcę robić w życiu?! – odkrzyknęła rozwścieczona.

Wątek 1 - Rozdział 1#


Akihiko

Właśnie stałam przed największą międzynarodową szkołą na  świecie znajdującą się  w Japonii. Moje  włosy  falowały  na  wietrze, a oczy wychodziły z orbit z podziwu. Patrząc tak na tę przepiękną budowlę,  zrozumiałam ,że jest już po dzwonku, a ja powinnam się znaleźć w klasie…
Zdyszana wbiegłam do sali, a kiedy podniosłam głowę, spotkałam się ze spojrzeniem 40 uczniów.

*Jeeeeny jak ich dużo* - pomyślałam. Moja głowa chodziła prawo – lewo i tak z 10 razy

* Ile przystojnych facetów, ale.. ej chwila, czy jeden patrzy na mnie jak na idiotkę? No tak zapomniałam się przedstawić *

Wzięłam  głęboki oddech, wyprostowałam się, poprawiłam włosy, złożyłam ręce, po czym wszyscy usłyszeli mój melodyjny głos :

-Witam nazywam się Akihiko… Tak, to męskie imię, ale jestem dziewczyną. *śmiechy* Mam nadzieję, że będzie nam się dobrze pracowało! *ukłon*  - powiedziałam. *oklaski *

-Witamy Cię serdecznie Akihiko, proszę usiądź koło Sehuna.

-Eee, przepraszam, ale który to Sehun?

-Och, bardzo cię przepraszam! Chłopak z tęczową grzywą na końcu.

Czułam na sobie zazdrosne spojrzenia jego wielbicielek, ale szłam dumnym krokiem przed siebie. Kiedy nauczyciel się odwrócił wytknęłam im język. * Ich cudowne miny* Co prawda, Sehun znów spojrzał na mnie jak na psychopatkę. Na prawdę nie wiem o co mu chodzi…

środa, 23 października 2013

Cześć jestem   Puddingowy Earl,może już o mnie słyszeliście...ale raczej nie :)
Mam nadzieję tak jak Xiunia,że nasze opowiadanie o EXO wam się spodoba!
                                                                                                                               EARL 

Ohayo!

Dzień dobry, dobry!
Tutaj administratorka bloga, czyli Xiunia.
Mam nadzieję, że nasze opowiadania wam się spodobają.
Stworzymy dwie oddzielne historie.
Historia o innej fabule będzie zapisywana innym kolorem, niż ta druga historia.
Zaczniemy już niedługo, więc wypatrujcie nowych postów!
YOLO, SWAG, JOŁ.
Au revoir <3