poniedziałek, 17 lutego 2014

Wątek 3 - Rozdział 5

Ohayo! :D Tak więc nadchodzi rozdzialik! Szkoda tylko, że krótki... no ale niestety :c
Następny będzie dopiero w marcu, jakoś koniec pierwszego tygodnia/ początek drugiego T.T

Hehehe a tu macie takiego słodkiego Chanyeola Yeheeet ! <3



Na zegarach dochodziła 9 rano. Dla Ku była to najgorsza pora w życiu. Za chwilę miała poznać swojego przyszłego męża, którego nawet nie znała. Za kilka sekund miała otworzyć drzwi znajdujące się przed salą, w której siedzieli już jej rodzice, rodzice wybranka i… on sam.
Serce kruczowłosej biło coraz szybciej. Nagle zaczęła się zastanawiać.. Czy sam przyszły pan młody wyraził zgodę na takie swatki. Pewnie nie. Dlatego było jej trochę głupio, że od razu była wściekła na niego. Może on też nie jest tu z własnej woli? Może tak jak ona, w jego życiu znalazła się już osoba, która kocha i z którą chce być szczęśliwy?
Nadeszła ta chwila.
Xiumin, ciągle podtrzymując lekko siostrę szepnął w jej stronę ciche „fighting”, nim otworzył drzwi.

niedziela, 2 lutego 2014

Wątek 2 - Rozdział 10#

Zdołowana Akihiko siedziała na parapecie, wpatrując się w okno. Na zewnątrz padał śnieg. Białe drobinki zdążyły już pokryć wszystko wokół. Był to piękny i czysty widok, ale w sercu dziewczyny żył tylko smutek i złość. Nie wiedziała co ma teraz począć. Pierwsza miłość tak ją wykiwała. Rozpacz ogarniała jej umysł. Zaszyła się w swoim pokoju i wpatrywała w przestrzeń, nic innego co mogłaby robić, nie przychodziło jej do głowy. A zbliżały się święta, najpiękniejszy czas w roku. Chciała go z nim spędzić, chyba musi zmienić plany. Im więcej o tym rozmyślała, tym bardziej miała ochotę zniknąć. Wcale nie zwracała uwagi na dzwoniący wciąż telefon. Skrzynka była pełna wiadomości z wyjaśnieniami. Nie przeczytała ani jednej. Widziała wystarczający dowód na to, że tamta dziewczyna mówiła prawdę. Nagle ktoś zaczął uderzać w drzwi tak, że myślała, że zaraz wylecą z zawiasów. Nie miała siły się podnieść, mimo tego powoli zsunęła się i spróbowała stanąć na nogi. Udało się. Przeszła osiem kroków, przekręciła klucz i pociągnęła za klamkę. Do jej pokoju wbiegła zdyszana brunetka

sobota, 1 lutego 2014

Wątek 3 - Rozdział 4

Mieszkasz w jednej z najbogatszych dzielnic Hong Kongu? – spytał zdezorientowany.
-No… Tak jakoś wyszło, że moja chrzestna mnie do siebie przygarnęła – szepnęła, lekko drżąc z zimna. W końcu miała na sobie zwiewną sukienkę, a wieczorami potrafiło zawiać i drastycznie się ochłodzić.
Chłopak, widząc jej reakcję, miał już zaoferować marynarkę, która wyszła bez szwanku, aby Hiko było cieplej, jednak różowo włosa wyprzedziła go, otwierając mosiężną bramę do posiadłości, w której aktualnie przebywała. Jako że jej matka chrzestna była bardzo bogatą i wpływową osobą, dom był pełen przepychu. Rozpoczynając od złotych żyrandoli, dywanów i mebli sprowadzanych z zagranicy, a kończąc na długich krętych schodach prowadzących na piętro, które przyozdobione były w drobne brylanciki.
-Rozumiem, że twoja ciocia jest … bogata – rzekł zszokowany widokiem przeogromnego pięknego mieszkania.

wtorek, 31 grudnia 2013

HEPI NIU IR!

SIEMA DZIECI ŚMIECI <3 (nadal żyję w przekonaniu, że mimo wszystko ktoś to czyta XD)
Tutaj dla Was po raz kolejny Natashiix ^^.  Dzisiaj chciałam wam życzyć szczęśliwego nowego roku pełnego koncertów i udanych comebacków :)). Ale ale, to nie wszystko! Nadal czuję się winna za brak rozdziału specjalnego (bo Earl mi to wczoraj zaczął wytykać :C).. A więc.. Mam dla Was NIESPODZIANKĘ. Jaką? A mianowicie, jest to krótka historyjka, która jest tak GŁUPIA, że mogłaby służyć jako scenariusz do dramy (nie zrozumcie mnie źle, lubię dramy, ale no.. bądźmy realistami.. ich scenariusze są tak przewidywalne i wręcz BANALNE, że.. no cóż.. XD). Zabawa tkwi w tym, że pisałam ją z wykorzystaniem tytułów CZĘŚCI moich ulubionych piosenek kpopowych (uwierzcie, że mam ich jeszcze więcej). + dodatkowo, nie mogłam się powstrzymać przed dopisywaniem komentarzy własnej głupoty w nawiasach, możecie to pominąć (tak, nadal sądzę, że ktoś to czyta). No, nie przedłużając.


EVERYBODY! Z góry I'M SORRY, bo zrobi się z tego taki THRILLER, że WOW. Czytając to, możecie prosić STOP IT, bo to czysty HURRICANE. Ale DON'T GO!! WHY SO SERIOUS? WE ARE BULLETPROOF! Jesteście w końcu VERY GOOD. Więc GET YOUR CRAYON (które podobnież znaczy ZASZALEJMY) i RUN&RUN! Dostańcie POWER i niech THAT XX pytają tylko WHAT THE HELL?!